Klient poprosił nas o pozycjonowanie w AI. Chciał, żeby jego firma „była w ChatGPT”. W jego własnym ChatGPT już była: asystent znał firmę i umiał o niej opowiedzieć. Potem to samo pytanie trafiło do Google. AI Overviews, czyli odpowiedź AI nad wynikami wyszukiwania, o firmie milczało.
Oba wyniki były prawdziwe. ChatGPT znał firmę, bo właściciel ciągle z nim o niej rozmawiał, a z włączoną pamięcią asystent korzysta z wcześniejszych rozmów. Google tych rozmów nie widział. Widział tylko stronę, a strona nie mówiła nic. Teksty były na obrazkach. Żadna podstrona nie odpowiadała na pytanie klienta. Człowiek widział wszystko. Bot nie wiedział nawet, czym firma się zajmuje.
Twój ChatGPT zna Twoją firmę, bo to Ty mu o niej opowiadasz. Twoi klienci tego nie zrobią.
Dlatego pozycjonowanie w AI zaczyna się od strony, a nie od czatu. To praca nad tym, żeby ChatGPT, Claude, Perplexity i AI Overviews wymieniały Twoją firmę i linkowały do jej strony. Strona ma dziś dwóch czytelników: człowieka i bota AI. Zanim komukolwiek zapłacisz, sprawdź sam trzy rzeczy: czy boty AI mają wstęp na stronę, co asystenci mówią o firmie i czy cytują jej treść. Poniżej pokazujemy, jak to zrobić w godzinę, na przykładzie jednej firmy. Na końcu jest arkusz, który wypełnisz dla swojej.
Na czym polega pozycjonowanie w AI i jak się je nazywa?
Pozycjonowanie w AI polega na tym, żeby asystent AI mógł Twoją stronę znaleźć, zrozumieć i zacytować w odpowiedzi. Branża mówi na to GEO albo AEO i często sprzedaje jako nową, osobną usługę. Naszym zdaniem to dalszy ciąg SEO. Zmienia się czytelnik, a nie fundament.
Nazwy znaczą to samo. GEO (generative engine optimization) pochodzi z pracy naukowej z konferencji KDD 2024. AEO (answer engine optimization) wolą agencje. Spotkasz też LLMO i „widoczność w AI”. Uważaj tylko na „SEO z AI”. Tak mówi się też o pisaniu opisów produktów narzędziami AI, a to inna sprawa.
Najważniejszego nazwy nie mówią. AI Mode to tryb rozmowy z AI w wyszukiwarce Google. Google pisze wprost, że AI Overviews i AI Mode czerpią treść z tego samego indeksu co zwykłe wyniki. Indeks to baza stron, które Google odwiedził i zapisał. Nie ma Cię w indeksie, nie ma Cię w odpowiedziach AI od Google.
Dlatego najbardziej irytuje mnie hasło „SEO umarło, liczy się tylko AI”. Dobrze się sprzedaje. Tyle że bez uporządkowanego SEO asystent nie ma czego zacytować.
Skąd ChatGPT i Google wiedzą o Twojej firmie?
Asystent wie o firmie z jednego z dwóch źródeł. Albo „pamięta” ją z danych, na których go trenowano. Wtedy odpowiada bez linku i bywa nieaktualny. Albo przeszukuje sieć w chwili pytania. Wtedy czyta Twoją stronę na bieżąco i może do niej zalinkować. Na to drugie masz wpływ od zaraz.
W obu przypadkach stronę czyta bot, czyli program, który pobiera strony. Dostawcy AI mają ich zwykle trzy rodzaje:
| Rodzaj bota | Do czego służy | Przykłady |
|---|---|---|
| Treningowy | zbiera treści do uczenia modelu | GPTBot (OpenAI), ClaudeBot (Anthropic) |
| Wyszukiwarki asystenta | buduje indeks, z którego asystent szuka odpowiedzi | OAI-SearchBot, Claude-SearchBot, PerplexityBot |
| Na prośbę użytkownika | pobiera stronę, gdy ktoś zadał pytanie w czacie | ChatGPT-User, Claude-User, Perplexity-User |
Google działa inaczej. AI Overviews korzysta ze zwykłego indeksu, więc osobnego bota AI do wpuszczenia nie ma.
Tyle teorii. Co boty robią naprawdę, sprawdziliśmy w logach 30elevate.com, czyli w zapisie wejść na stronę, z 90 dni. Wyszły z tego trzy rzeczy.
Boty czytają głównie bloga. Ponad połowę pobrań przez ChatGPT-User stanowiły artykuły z bloga, a nie strona główna. Cztery artykuły zebrały trzy czwarte tych pobrań, najczęściej te po angielsku. Asystent nie odwiedza „Twojej strony”. Przychodzi po jedną odpowiedź na jedno pytanie.
Nazwa bota to nie dowód osobisty. Znaleźliśmy 456 wpisów podpisanych nazwą jednego z botów wyszukiwarek AI. W 455 z nich „bot” szukał ścieżek w rodzaju /.env i /login, czyli plików z hasłami i stron logowania. Prawdziwej wyszukiwarce nie są do niczego potrzebne. Ktoś najpewniej pożyczył cudzą nazwę.
Asystent sam pyta Google. W Google Search Console, darmowym panelu Google dla właścicieli stron, widzimy zapytania, które brzmią jak polecenie wpisane do czatu. Na przykład: „before we as a mid-sized company invest in ai visibility, our cfo wants to know”. Takiego zdania człowiek nie wpisuje w Google. Wpisuje je asystent, który szuka w sieci, zanim odpowie w czacie.
Ile ruchu daje widoczność w AI?
Mało, jeśli liczysz kliknięcia. Według Ahrefs z lutego 2026 Google przyprowadza na strony 190 razy więcej ruchu niż ChatGPT. Badanie objęło 76 tys. stron. Kto obiecuje, że AI zastąpi Ci ruch z Google, obiecuje coś, czego dane nie pokazują.
Nie znaczy to, że widoczność w AI nic nie daje. Mierzy się ją inaczej. Oferty agencji często zlewają trzy liczby w jedną:
- Pobranie strony przez bota: bot przeczytał stronę, ale nie wiesz jeszcze, czy coś z niej wziął.
- Cytat w odpowiedzi: asystent wymienił firmę albo podał link, więc klient poznał Twoją nazwę, nawet jeśli nie kliknął.
- Wizyta człowieka: ktoś kliknął link z czatu i wszedł na stronę.
U nas boty pobierają strony codziennie, a ludzi z czatów przychodzi niewielu. To normalne. Asystent czyta za klienta i odpowiada mu w czacie. Twoja analityka tego nie widzi. Wartość siedzi w punkcie 2: asystent wymienia Twoją firmę komuś, kto pytał o swój problem, a nie o Ciebie. Zmierzysz to tylko ręcznie albo w nowych raportach Google i Bing.
Ruch botów nie rośnie też po prostej. U nas pobrania na prośbę użytkownika wzrosły od czerwca do września ponad trzykrotnie. W październiku spadły mniej więcej o połowę. Nikt nie kontroluje tej krzywej. Kto ją gwarantuje, obiecuje coś, na co nie ma wpływu.
Jak sprawdzić widoczność firmy w AI?
W godzinę, bez płatnych narzędzi. Potrzebujesz arkusza i sześciu kroków, które powtórzysz za miesiąc.
Weźmy przykład: Ewa prowadzi biuro rachunkowe w Poznaniu. Klienci pytają ją głównie o koszt księgowości spółki i o zmianę formy opodatkowania. Tak wygląda jej pierwsza godzina:
- Spisz 10 pytań, które zadają Twoi klienci. Nie nazwę firmy, tylko problem. Ewa wpisuje na przykład: „ile kosztuje księgowość spółki z o.o. w Poznaniu” i „kiedy opłaca się zmienić formę opodatkowania”.
- Zadaj je w ChatGPT, Claude, Perplexity i w Google. Pytaj bez logowania albo z konta, na którym nie rozmawiałeś o swojej firmie. Inaczej asystent odpowie Ci tym, co sam mu kiedyś opowiedziałeś, jak klientowi z początku.
- Zapisz w arkuszu trzy rzeczy: czy firma padła, kogo asystent wymienił zamiast niej i do jakich stron zalinkował.
- Sprawdź, co asystent mówi o samej firmie. Zapytaj wprost, czym zajmuje się Twoja firma, i podaj jej nazwę. Błąd w odpowiedzi to sygnał, że strona mówi o tym za mało albo niejasno.
- Otwórz dwa darmowe raporty. W Google Search Console jest raport „Generatywna AI” z wyświetleniami w funkcjach AI. Bing Webmaster Tools, czyli darmowy panel Microsoftu podobny do Search Console, ma raport AI Performance z cytowaniami w Copilocie.
- Powtórz pomiar po 30 dniach na tych samych pytaniach i porównaj arkusze.
Po godzinie arkusz Ewy wygląda tak:
| Pytanie | Czy biuro padło? | Kogo asystent wymienił | Do czego zalinkował |
|---|---|---|---|
| ile kosztuje księgowość spółki z o.o. w Poznaniu | nie | dwa inne biura z Poznania i porównywarkę biur | ich cenniki |
| kiedy opłaca się zmienić formę opodatkowania | nie | portal podatkowy | artykuł poradnikowy |
| czym zajmuje się biuro (pytanie z nazwą) | tak, ale z błędem: dopisał usługi kadrowe, których biuro nie prowadzi | - | stary wpis w katalogu firm |
Wniosek widać od razu. Konkurenci mają cennik na stronie, a Ewa wysyła go mailem w PDF-ie. Asystent nie zacytuje ceny, której nigdy nie widział. Ten arkusz to Twój punkt zero. Bez niego nie ocenisz żadnej oferty, bo nie wiesz, skąd startujesz.
Co poprawić na stronie, żeby asystenci mogli ją cytować?
Asystent zacytuje stronę, którą może pobrać, przeczytać jako tekst i z której wyjmie gotową odpowiedź. Lista poprawek jest krótka. U Ewy zaczęłaby się od cennika.
- Wpuść boty. Sprawdź plik robots.txt, w którym strona mówi botom, czego im nie wolno. Zablokowany bot wyszukiwarki asystenta nie zacytuje strony, której nie przeczytał.
- Trzymaj treść w zwykłym tekście strony (HTML), nie na obrazkach i nie tylko w skryptach. Cennik na obrazku człowiek przeczyta. Bot zobaczy plik graficzny. Pomiary Vercel pokazały też, że główne boty AI praktycznie nie uruchamiają JavaScriptu. Tekst, który pojawia się dopiero po załadowaniu skryptu, zwykle do nich nie dociera.
- Odpowiadaj pod pytaniem. Śródtytuł w formie pytania klienta, na przykład „Ile kosztuje księgowość spółki z o.o.?”, a pod nim odpowiedź w pierwszym zdaniu. Asystent cytuje akapity, nie całe strony.
- Dodaj FAQ z danymi strukturalnymi. To znaczniki, które mówią wyszukiwarce, gdzie jest pytanie, a gdzie odpowiedź.
- Pilnuj spójności danych firmy w sieci. Nazwa, adres, zakres usług i ceny wszędzie te same: na stronie, w wizytówce Google, w katalogach. Błąd o usługach kadrowych w arkuszu Ewy wziął się właśnie ze starego wpisu w katalogu.
Celowo pomijamy plik llms.txt, czyli spis treści strony przygotowany specjalnie dla modeli AI. Google pisze w swoim przewodniku o optymalizacji pod AI, że wyszukiwarka z tego pliku nie korzysta. Inni dostawcy nic nie obiecują. Sami go mamy, bo nasza strona to poligon i testujemy na niej wszystko, co się pojawia. Ale to eksperyment, a nie podstawa.
Nie zapominaj też o pierwszym czytelniku. Gdy asystent poleci Twoją firmę, klient i tak wejdzie na stronę. Sam tak robię: pytam AI o firmy, a potem zawsze otwieram ich strony. Jeśli strona ładuje się wolno, rozjeżdża się na telefonie albo ma zdjęcia, które wyglądają na wygenerowane, wychodzę. Polecenie od AI to zaproszenie. Decyzję klient podejmuje na stronie.
Te podstawy budujemy w każdej stronie zbudowanej pod Google i asystentów AI.
Ile kosztuje pozycjonowanie w AI?
Część nie kosztuje nic poza Twoim czasem. Protokół, dwa darmowe raporty i proste poprawki zrobisz sam albo zrobi je osoba, która edytuje Twoją stronę. Taką prostą poprawką jest choćby przeniesienie cennika z PDF-a na stronę. Płacisz za pracę ludzi: przebudowę struktury strony, nowe treści odpowiadające na pytania klientów i pomiar powtarzany co miesiąc.
Jeśli liczysz na cytaty szybko i tanio, czeka Cię rozczarowanie. Widoczność w AI rośnie jak w SEO: miesiącami, a nie tygodniami. Cena zależy więc od tego, ile strona wymaga poprawek i jak długo trwa praca.
Jest wcześnie i to akurat dobra wiadomość. Reguły dopiero się piszą. Google wciąż uzupełnia swój przewodnik o optymalizacji pod AI, ostatnio w lipcu 2026. Termin GEO pojawił się pod koniec 2023 roku. Naszym zdaniem mało która strona jest na to dziś przygotowana, więc jest jeszcze pole do popisu.
Młode reguły mają też drugą stronę. Łatwo obiecać coś, czego nikt jeszcze nie umie sprawdzić. Uważaj na cztery obietnice:
- Gwarancja cytowań. Nikt nie kontroluje odpowiedzi ChatGPT ani Google. Gwarancja konkretnej liczby cytowań w konkretnym czasie to obietnica bez pokrycia.
- Procent wzrostu bez metody. „300% więcej cytowań” nic nie znaczy, jeśli nie wiesz, w jakich pytaniach, w którym asystencie i w jakim okresie.
- Osobny abonament „GEO” oderwany od SEO strony. Skoro AI Overviews czerpie z indeksu Google, praca nad AI bez pracy nad stroną jest połowiczna.
- llms.txt jako główny czynnik. Patrz sekcja wyżej.
Dobra oferta zaczyna się od punktu zero, takiego jak arkusz Ewy, a kończy raportem z tych samych pytań. Tak prowadzimy pełne SEO i AEO jako stałą współpracę.
Najczęstsze pytania
Czy pozycjonowanie w AI zastąpi klasyczne SEO?
Nie. AI Overviews i AI Mode czerpią z indeksu Google, a Google nadal przyprowadza na strony wielokrotnie więcej ruchu niż asystenci. Pozycjonowanie w AI rozszerza SEO o pytanie, czy asystent potrafi Twoją stronę zacytować. Bez SEO nie ma czego cytować.
Kiedy widać efekty pozycjonowania w AI?
Zależy od źródła wiedzy asystenta. Bot pobierający stronę na prośbę użytkownika widzi zmiany od razu. Indeks wyszukiwarki potrzebuje więcej czasu, bo bot musi wrócić na stronę. Wiedza z treningu modelu zmienia się dopiero z jego nową wersją. W praktyce mierz po 30 dniach i oceniaj trend z kilku miesięcy.
Co zrobić, gdy ChatGPT podaje nieprawdę o mojej firmie?
Najpierw sprawdź, czy prawda jest napisana na Twojej stronie wprost, tekstem, w jednym miejscu. Asystent często zgaduje tam, gdzie strona milczy. Dlaczego modele zmyślają i jak to ograniczyć, opisujemy w artykule dlaczego AI zmyśla.
Czy treści pisane przez AI szkodzą widoczności w Google i w AI?
Same w sobie nie. Google nie zakazuje treści tworzonych z pomocą AI, ale karze masową produkcję stron bez wartości dla czytelnika. Liczy się to, czy tekst odpowiada na pytanie lepiej niż inne.
Chcesz strony, którą rozumie i człowiek, i asystent AI?
Fundament widoczności w Google i w asystentach AI budujemy w każdej stronie, a pełne SEO i AEO prowadzimy jako stałą współpracę.
Zobacz, jak budujemy strony